czwartek, 16 lipca 2026

NOKTURN


Wydawnictwo Miejskie Posnania 2025

      Poezja dzieje się sama, podobnie tytuł książki idący z duchem czasu, duchem jakże lżejszym od poprzednich,  rezydujących w strofach okiełznanych przez tropy rzeczywistości, ogarniającej otoczenie poety. Są wiersze wyreżyserowane, obarczone książką jako całość tematyczna, są wiersze dzieci jakby narodzone w schizofrenicznym połogu, wiersze pierwsze pisane zaraz po przebudzeniu, są też wiersze niechciane napisane w mistycznym uniesieniu, wiersze sny powstałe w bólach, w końcu wiersze osobne uciekające od wszelkich kanonów sztuki lirycznej, wkraczające w rzeczywistość z dobrą nowiną.
        Idę z wierszem i się nie zatrzymuje, zaglądam do okien, wysiaduję w tramwaju godziny od pętli do pętli, w trakcie porannej kawy i przy wieczornym drinku przychodzą mi do głowy strofy zabójcze i te, sprowadzające mnie na ziemię, czasem dopiero po przebudzeniu odtwarzam sobie coś, co we śnie miało odwagę urodzić się w jednej z komórek od dawna opuszczonej przez życiodajną krew.

Z WOJACZKA

 

 Świat umiera na Cholerę,

wynoszą trupy na łąkę

i śpiewa słowik. Jest realnie

aż do ciemności wschodzącej

z Pieśnią Mandragory.

Przez obrót ciała kurczy się

pierwsza litera, sylaby poutykane

w płocie, w szparach pojedyncze

słowa przekleństw.

 

Tak określa się okolice istnienia

z palcami na wierzbowej fujarce.

 

Droga jest z piasku

a piasek z senności.

Przecinają tę drogę koty

i strasznie jest.

                                 02.05.2009

          



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz