Drzwi do jutra
Słońce tropi złodziei kolorów
wiatr wygarnia śmieci po wczoraj
co przyniosą wieczorne pacierze
karta jutra do odkrycia na stole.
Pod nią figura damy bez łasiczki
strapionej widokiem zachodzącego
słońca, smugi cienia Vermeera
kładą się na ścianie, obraz jeszcze
czeka na słońce poranne, bo droga
powinna być oświetlona.
Dzisiaj
w moim pokoju Dziewanna
zdejmuje płatki różane,
jest jesień a ona kwitnie,
coraz mi bliższa choć odległa.
Poezja milczy oddech spowalnia
- już późno, ale nie na tyle,
żeby drzwi do jutra
były zamknięte.
JBZ 09/2026

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz