Nowy Rok, Pan z długą brodą
oglądający się za siebie;
bo przed nim jedynie koniec
początek uwertury do ostatniego aktu
Było pięknie jest pospolicie, będzie
to, co zapisano w księdze życia,
jeszcze żywe miłości w głowie
jeszcze winne pędy gdzieś w głębi
duszy. Jeszcze ostatni akt a potem
antrakt najdłuższy, nigdy wcześniej
tak szybko nie wschodziło słońce.
Poeta na swoim miejscu
już nie reaguje na miejsca obce
chociaż światłe, bo ciemność
jest przeznaczeniem, bo mrok
ma więcej w sobie prawdy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz